Czym są i jak naprawdę działają antybiotyki?

Sezon jesienno - zimowo - grypowy skłonił mnie do tego, aby napisać coś o antybiotykach.

Antybiotyki są pochodzenia naturalnego, jak popularna niegdyś penicylina. Na co dzień w naszej kuchni używamy przyprawy, w której występuje substancja o silnych właściwościach antybiotycznych. To czosnek, a substancja ta to alicyna. Znakomita większość stosowanych antybiotyków jest syntetyczna, to znaczy sztuczna.

Ile trwa kuracja antybiotykiem?

Kuracja antybiotykiem może trwać 3, 5, 7 dni albo nawet dłużej. Długość terapii nie świadczy o tym, jak silnie działa lek. Bardzo ważne jest to, żeby kuracji nie przerywać, aby antybiotyk był stale obecny w naszym organizmie.

Antybiotyk na grypę lub przeziębienie?

To leki stosowane w zakażeniach BAKTERYJNYCH. Na infekcje wirusowe, czyli na grypę lub przeziębienie nie będą działać!

Ich nadużywanie może powodować osłabienie bądź ograniczenie ich działania. To silnie działające preparaty. Są bardzo skuteczne, ale nie pozbawione skutków ubocznych.

Skutki uboczne przyjmowania antybiotyków

Większość z nich, mówiąc popularnie, "wyrzuca" z przewodu pokarmowego to co złe, ale również to, co dobre, czyli pożyteczne dla nas bakterie usprawniające trawienie, metabolizm lub produkujące witaminy. Dlatego tak ważne jest przyjmowanie podczas kuracji antybiotykowej probiotyków, które uzupełniają te niedobory. Musimy również pamiętać o tym, aby odpowiednio zażywać te preparaty. Niektórych z nich nie można łączyć z jedzeniem, popijać sokami, herbatą lub kawą, albo spożywać alkoholu.

Antybiotyki powinniśmy brać w równych odstępach czasu, bo tylko wtedy zapewnimy odpowiednie ich stężenie w naszym organizmie i zapewnimy skuteczność działania.

Szanowni Państwo, leki to nie cukierki, a antybiotyki to nie panaceum (czyli lek na wszystko). Pytajmy lekarza, pytajmy farmaceutę o to jak je stosować, aby były najskuteczniejsze i pomogły nam wyzdrowieć

 

 

3 najczęstsze problemy z receptą

Prawie każdemu z nas zdarzyła się kiedyś sytuacja, w której przy okienku w aptece padają słowa: "Niestety, ale nie mogę zrealizować tej recepty, bo...." .

I tu padają różne wytłumaczenia: - lekarz nie napisał nr PESEL,- recepta jest przeterminowana,- na recepcie nie ma prawidłowego dawkowania / nie ma dawkowania w ogóle. Wielu z Was powie: "Ale ja nie muszę się na tym znać". Oczywiście, będą mieli rację.

Sprawdzajmy recepty po wyjściu od lekarza

Niemniej jednak wychodząc z gabinetu lekarskiego z receptą w ręku, sprawdźmy, czy jest na niej PESEL i dawkowanie. Pamiętajmy, że recepta ma swoją określoną ważność - 7 dni na antybiotyk, 30 dni (nie miesiąc) na inne leki. To dokument, więc nie piszmy na niej.

Farmaceuta nie chce utrudniać

Farmaceuta w aptece nie chce specjalnie utrudnić Wam życia. Musi stosować się do wytycznych dotyczących realizacji recept. Z pewnością problematycznych sytuacji jest o wiele więcej. Ja wymieniłam tylko trzy, moim zdaniem, najczęstsze. Szanujmy swój czas, proszę Państwa, i pomagajmy sobie nawzajem.

Chirurg Paweł #3

Wyobraź sobie, że idziesz na niedzielny obiad do mamy. Czekany od dawna. Wszyscy już siedzą przy stole, oddając się niedzielnej błogości.

Kręcący się w powietrzu zapach specjałów maminej kuchni rozpala zmysły i wprawia ślinianki w ruch. Na stole pojawiają się smakołyki i teraz już także oczy zaczynają świrować. Istna karuzela zmysłów. Ociekający złotem schab, przyprószone delikatną zielenią ziemniaczki i kapustka przywodząca na myśl najlepsze wspomnienia z dzieciństwa. To wszystko na wyciągnięcie ręki. By oczarować rozpalone oczekiwaniem receptory.
***
To teraz wyobraź sobie, że na to wszystko patrzysz zza krat. Uwięzi choroby, która z różnych przyczyn zabiera ci możliwość próbowania, smakowania i doświadczania tej, jednej z najważniejszych ludzkich przyjemności. Że wszystko co masz, to plastikowa strzykawka, automatyczna pompa i silikonowa rurka kończąca się gdzieś w przewodzie pokarmowym. Że zamiast jeść ze wszystkimi, to właśnie tutaj zaczyna się i kończy twoja kulinarna podróż. Zupa, kotlecik i deser - wszystko zamknięte w worku wypełnionym jednolitym żółtym płynem. I chociaż nie tego chciałeś, to nie wydziwiasz, bo wiesz, że właśnie to pozwala ci przeżyć.
***
I mimo, że wrogie nam środowiska widzą w tym bezduszną procedurę wykonywaną wyłącznie dla kasy, to ja widzę setki ludzi, których to, co porównują do futrowania kurczaków na fast foody, pozwoliło uchronić przed czymś, co w XXI wieku nie powinno nigdy mieć miejsca - przed śmiercią z głodu.


źródło: Chirurg Paweł

Chirurg Paweł #2

Dyżur, to coś co jest codziennością większości lekarzy na pewnym etapie lub przez cały okres zawodowej aktywności.

Godziny ciężkiej nocnej pracy, przelanego potu i frustracji niezależnie czy to dzień powszedni, weekend czy czas świąteczny. Ale to także liczne anegdoty, sytuacje tak straszne jak śmieszne, a czasami przykre. Ale także specyficzny czas na poznawanie współpracowników z nieco innej strony.
***
Jeśli czytaliście „Będzie bolało” wydane przez @insignis_media, to tym razem wydawnictwo ma dla Was wspomnienia tego samego autora, Adama Kay, dla odmiany związane z dyżurami okresu Bożonarodzeniowego. Ten sam luźny styl, specyficzna narracja oraz prawdziwe opowieści i historie w których każdy, kto choć raz jadł świąteczne ciasto z plastikowego pojemnika odnajdzie kawałek siebie.
***
Gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po tą książkę, choć sam zdecydowanie wolę je przeżywać w towarzystwie własnego fotela i kieliszka wina niż nadając z pola nocnej walki z systemem.


źródło: Chirurg Paweł

Chirurg Paweł #4

Któż z nas nie zna takiego obrazka. Długie, niejasne wąsy zdobiące okrągłe oblicze o jednolitym, ciemnym kolorze.

Ciągnąca się za nim smuga, nadaje wyjątkowego charakteru niczym woń świeżo nałożonego Old Spice’a w niedzielne przedpołudnie. Ten typowy, jednoznacznie wyróżniający się z otoczenia wygląd powoduje, że ciężko ją pomylić z czymś innym. Dlatego też, jeśli patrząc w ekran monitora ultrasonografu oczami wyobraźni jesteś w stanie zobaczyć wszystko to, co typowe dla stryja Władka, króla każdego wesela, świeżo po powrocie z wczasów w Turcji, to prawdopodobnie widzisz zwykłą, prostą torbiel - najczęstsze zjawisko obserwowane w usg piersi.
***
Torbiele to stan dotykający dużego odsetka populacji kobiecej w różnym wieku. W większości niegroźne, choć bardzo lubią niepokoić i spędzać sen z powiek, szczególnie zaś wtedy, gdy jakiś człowiek w fartuchu skieruje do onkologa z dopiskiem „NA PILNE” który wtedy najczęściej mówi, że nie ma się czym przejmować.
Większości z nich się w ogóle nie leczy, najczęściej też dalej nie diagnozuje.
***
Spytacie zatem co z nimi robić?? Można nie walczyć, można się przyzwyczaić, ale mimo wszystko raz do roku wypada się spotkać. Trochę jak ze stryjem Władkiem.


źródło: Chirurg Paweł

Dlaczego Euromedica?

120
Specjalistów
35
Poradni
20
Lat w branży
4
Placówki

Partnerzy

Osoz
NFZ
Vitalabo
Mediporta
Grudziądz
Grudziądzka Karta Seniora
Allianz
Saltus
Newsletter
Otrzymuj garść zdrowych informacji!
Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane